Czy ten opis cię obrazi?
pexels.com / Mart Production Jeszcze kilka miesięcy temu w firmie prowadziliśmy raporty godzinowe z każdego dnia pracy. Mój dzień zawsze zaczynał się półgodzinnym przeglądaniem cudzych ślubów i cudzych dzieci na wallu na Facebooku, które w raporcie ubierałam w dostojną nazwę ,,przygotowanie do pracy". Gdzieś pomiędzy przedwczesnym macierzyństwem jednej znajomej a innym przedwczesnym ,,tak" na zaręczyny innego znajomego wyskoczył mi post z grupy Bękarty Tindera. To społeczność składająca się głównie z użytkowników aplikacji, taka loża szyderców, gdzie kilkaset osób pastwi się w komentarzach pod screenami. Ogólnie to wynika z tego, że na tej grupce to wszyscy są fajni i normalni, a na Tinderze nie można już absolutnie nikogo znaleźć. Zawsze ciekawi mnie, czemu po prostu ci członkowie grupy nie zaczną się umawiać między sobą, ale ten temat podsunę im innym razem. Post, o którym wyżej wspomniałam, składał się z tego screena: Facebook.com / Grupa Prywatna treści, w których autorka...