Czy ten opis cię obrazi?

pexels.com / Mart Production

Jeszcze kilka miesięcy temu w firmie prowadziliśmy raporty godzinowe z każdego dnia pracy. Mój dzień zawsze zaczynał się półgodzinnym przeglądaniem cudzych ślubów i cudzych dzieci na wallu na Facebooku, które w raporcie ubierałam w dostojną nazwę ,,przygotowanie do pracy". Gdzieś pomiędzy przedwczesnym macierzyństwem jednej znajomej a innym przedwczesnym ,,tak" na zaręczyny innego znajomego wyskoczył mi post z grupy Bękarty Tindera.
To społeczność składająca się głównie z użytkowników aplikacji, taka loża szyderców, gdzie kilkaset osób pastwi się w komentarzach pod screenami. Ogólnie to wynika z tego, że na tej grupce to wszyscy są fajni i normalni, a na Tinderze nie można już absolutnie nikogo znaleźć. Zawsze ciekawi mnie, czemu po prostu ci członkowie grupy nie zaczną się umawiać między sobą, ale ten temat podsunę im innym razem.
Post, o którym wyżej wspomniałam, składał się z tego screena:


Facebook.com / Grupa Prywatna

treści, w których autorka oczywiście wyraziła dezaprobatę opisem tego Pana, a pod tym wszystkim fala oburzenia wypływająca z komentarzy, w których głównie kobiety wypowiadały się na temat zbyt wysokich oczekiwań Panów. 50kg to przecież deska, to niezdrowe, jak można tyle ważyć, pierdolę, idę zjeść ciastko. 
Moja waga przekracza oczekiwania tego Pana. Ale czy jestem oburzona? Nie. Waga 50kg jest jak najbardziej prawidłowa przy wzroście 162,5cm w dół. Po prostu Pan Piotr będzie miał niską dziewczynę. Dla niedowiarków wykres BMI:

www.bmi-kalkulator.pl/

Inną kwestią jest to, że opis był po prostu obraźliwy. Ale drogie Panie, jeśli nie chcecie chama, to dajcie chamowi w lewo, proste. (Choć głęboko wierzę, że jeśli profil jest prawdziwy, to Pan Piotr na brak kobiet i tak nie narzeka.) Dyskusja jednak nie tyczyła się braku kultury, a konkretnego oczekiwania, jakie mężczyzna postawił.
Do czego w ogóle zmierzam? Każdy może mieć wymagania, nieważne czy realne lub nierealne. Najwyżej kandydata/ kandydatki nie znajdzie, a pomarzyć zawsze można.

Kłamstwo ma krótkie nogi
Zdanie ,,facet zaczyna się od 180cm" wzbudza już więcej śmiechu niż kontrowersji. Czy zgadzam się z nim? Nie. Ale rozumiem, że kobiety o wzroście 180cm mogą. Ba, kobiety o wzroście 155cm też mogą. Jak już wspomniałam, pomarzyć można. 
Niemniej jednak rozumiem frustrację mężczyzn, którym stawia się wymaganie, jakiemu fizycznie nie są w stanie sprostać. Wzrost to dla niektórych poprzeczka tak wysoka, że nie da się jej przeskoczyć. To nie są kilogramy do zrzucenia ani broda do wyhodowania, co też nie jest wcale łatwe. 
Nie zmienia to faktu, że stety bądź niestety wzrost jest kwestią, w której za bardzo nie da się kłamać.
Miałam kiedyś przyjemność udać się na randkę, która potrwała jeden obiad i nie zakończyła się nawet buziakiem w policzek. Wojtek, tak go nazwijmy, pisał mi już przed spotkaniem:

Archiwum prywatne

Ja mam 160cm, moje obcasy 10cm. Wojtek był ode mnie o pół głowy niższy.
Miałam 100% z matury z matmy, więc to raczej Wojtek kopnął się w obliczeniach, albo te buty od garniaka są na platformie.

Ludzie mają prawo się sobie nie podobać
Ja nie lubię pomidorów i majonezu, ale majonez w sałatce jarzynowej już lubię. A ktoś inny nie lubi niskich kobiet, ale tą niską Asię z pracy już lubi. Podobają i nie podobają nam się różne rzeczy, a czasami podobają nawet te, które też nam się nie podobają. Często robimy wyjątki od reguły.
Ma prawo nie podobać mi się Wojtek o wzroście 162cm. Ale kiedyś podobał mi się Patryk o tym samym wzroście, bo był niezwykle zabawny i szarmancki. Pamiętam, jak w plenerze piliśmy piwo kupione w małym spożywczaku. Sprzedawczyni nie sprawdzała dowodów, a my mieliśmy po siedemnaście lat.  
Preferencje ludzkie są dziwne i dziko się zmieniają, w zależności od tego, w jakim wieku bądź momencie życia jesteśmy. My sami się zmieniamy. A może nawet to nie nasze gusta się zmieniają, a miejsce na liście priorytetów, w której je umieścimy.
Do dziś pamiętam, że miałam 14 lat, a mój wymarzony chłopak miał mieć motocykl, tatuaże i tunele. Wysoki brunet, oczywiście. Później jeszcze przez wiele lat nie mogłam patrzeć na blondynów.
Dzisiaj to ja bym chciała, żeby on miał pracę i wszystkie zęby. Jeśli do tego dojdą tatuaże, to też fajnie.

Hierarchia priorytetów
Ludzi łączą podobne wartości. Idee. Cele. Koleś, który marzy o dzieciach i domu, nie stworzy udanego związku z kobietą, która chce jeszcze poszaleć, mieć sukienki jak w ,,365 dni" i postować na Instagramie zdjęcia z Mediolanu. (Byłam, wcale nie jest tak super.)
W poprzednim poście pisałam, że nie znajdziecie osoby dopasowanej w 100% i że wielkim szczęściem jest znaleźć sześćdziesiątkę i to z nią próbować dogadać się na polu różniących was 40%. Ale niech w tych 60% zawierają się najważniejsze dla Was obojga aspekty życia. Super, jeśli oboje najpierw sypiecie płatki, a potem zalewacie mlekiem, to już 2% zgodności. Ale jeśli ona chce ślub, a ty nie, to ktoś tu będzie nieszczęśliwy. 
Ludzi się nie zmienia. Ludzi trzeba zaakceptować. Weź pod uwagę, że najprawdopodobniej zostaniecie z tą różnicą 40% do końca życia. Może spadnie do 37%, ale nie masz gwarancji, że on rzuci palenie, a ona nauczy się gotować. Jesteś w stanie zrezygnować z tych wymagań? Jeśli masz alergię na koty, nie możesz zakładać, że ona się ich pozbędzie. No, chyba że pokocha cię bardziej niż Maurycego i Edwarda, ale nikt nie może ci tego obiecać. Zamiast wymagać czegoś od niej, ty możesz zdecydować się na odczulanie.
Kiedyś wiążąc się z kimś, popełniłam błąd, ten sam co wszystkie zakochane Idiotki - ja go zmienię. Nie, ty go nie zmienisz. Może on sam się zmieni, ale może nie.
Zastanów się, co jest dla ciebie najważniejsze, czego szukasz w drugiej osobie; czy możesz zaoferować jej to, czego ona potrzebuje. Jeśli nie chcesz dzieci, nie kiwaj potakująco kobiecie, która od początku wspomina, że chce je posiadać. Może zapomni za parę lat, że je chciała? Jakoś to będzie. Nie mów facetowi, że nie imprezujesz, jeśli w piątek idziesz z Asią i Kasią na Smolną. 
Dobrze jest wiedzieć, czego się chce od życia. Czego potrzebujesz, a co byłoby fajnie mieć. Z czego zrezygnujesz dla drugiej osoby. Na co się kategorycznie nie zgodzisz.

Pytanie do Pań: czy miałaś prawo poczuć się obrażona opisem Piotra?
Tak. I to bardzo. I miałaś prawo dać mu w lewo.



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czym ty się w ogóle przejmujesz?

Co kobiety mają wspólnego ze słoikami dżemu?

Chcesz podzielić się swoją historią lub screenem? Napisz maila na kobietytindera@gmail.com