Skąd wiesz, że jesteś w dobrym związku?
Pexels.com / Van Tang Gdy byłam młoda i szalona, kierowałam się mantrą, że pisarza tworzą doświadczenia - to tłumaczyło wszystkie moje licealne wyskoki, bo przecież każdy z nich miał wzbogacić mój bagaż doświadczeń i cegła po cegle czynić mnie lepszą pisarką. Później kilka wydawnictw odrzuciło moich kilka powieści i zrozumiałam, że na nic były wszystkie pocałunki po pijaku z typami, których imion nie pamiętam. Niemniej jednak, wciąż dostrzegam ziarno prawdy we wspomnianej wcześniej mantrze - zauważyłam, że pisać o smutnych miłościach, związkach i niespełnionych marzeniach potrafię tylko wtedy, kiedy jestem smutna, bez związku i mam niespełnione marzenia. Dlatego przez dziewięć miesięcy nic nie napisałam. Bo w końcu jestem szczęśliwa :) I dlatego też dziś przychodzę do Was (moich trzech czytelników) z krótkimi przemyśleniami, co rozróżnia dobry związek od chujowej relacji z Tindera z osobnikiem, który nie ma matury, przedniego zęba i negatywnego wyniku badań na choroby weneryczne...